myśli ukryte....
a gdyby nawet kochać znaczyło umrzeć, to chciałbym umrzeć... i tak umierać wiele tysięcy razy...
RSS
sobota, 28 stycznia 2012
05.10.2011, godz. 19:30

Długo czekaliśmy na ten dzień. Ostatni miesiąc ciąży to już był strach i wielkie oczekiwanie. Nie mogłam się doczekać, kiedy zobaczę naszą córkę. 

Pamiętam tego dnia byliśmy z Pawłem i jego mamą na zupie PHO, zaczęłam coś przeczuwać. Myślałam, że powoli odchodzą mi wody. Pojechaliśmy do szpitala, ale okazało się, że to jeszcze nie ten moment. Zatrzymali mnie jednak w szpitalu ponieważ okazało się, że miałam za mało wód płodowych. Po ciężkiej, nieprzespanej nocy pani doktor powiedziała: "Z powodu podejrzenia odchodzenia wód płodowych musimy tę ciążę dziś rozwiązać". Usłyszeć to było ulgą a jednocześnie przeraźliwym strachem. Ale cieszyłam się. 

O godzinie. 9:00 dostałam pierwszą kroplówkę na wywołanie porodu. Takich kroplówek dostałam kilka, o godzinie 17:30 zaczęła się cała akcja porodowa. Do tej pory miałam skurcze nieregularne, ale strasznie mocne. Myślałam, że nie wytrzymam. Gdyby nie było przy mnie mojego męża nie wiem, czy bym wytrwała. Zastanawiam się teraz jak te wszystkie kobiety, które nie decydują się na poród rodzinny dają sobie radę? Ja bym nie dała.... wiem jedno. Ale nie o tym chciałam pisać. O godzinie 19:30 była już na świecie nasza córeczka. Lily Antonina, 3340 i 54cm. Ten moment, kiedy położyli mi Lily na brzuchu i mina Pawła.... takich chwil nie zapomina się przez całe życie.... 

 

Tak się cieszę, że mamy taką śliczną córkę. Naszą nadzieję, radość, miłość, nasz sens życia. Lily piątego lutego skończy cztery miesiące. To był cudowny czas. Móc się poznawać nawzajem. Cdn. 

23:11, mysli.ukryte
Link Dodaj komentarz »
WARSZAWA

Zaraz po ślubie przeprowadziliśmy się do stolicy. Długo szukaliśmy mieszkania w którym byłoby nam dobrze. Po ciężkich poszukiwaniach - udało się. Mieszkamy w pięknym, jasnym, od strony wschodniej mieszkanku. 

23:00, mysli.ukryte
Link Dodaj komentarz »
16.07.2011, godz. 18:00

Myślałam, że wyjdę za mąż jak będę miała trzydzieści i parę lat, a tymczasem mam zaledwie dwadzieścia trzy lata i już jestem po ślubie.  Bardzo żałuję, że nie miałam dostępu do bloga, gdy wydarzenia te były świeże. Trudno mi teraz opisać wszystko to, co było tak piękne. Ślub zorganizowaliśmy w niespełna miesiąc. To był cudowny czas. W tym zamieszaniu nie zdążyłam się specjalnie nacieszyć wolnością i ostatnimi chwilami panieństwa.

 

Tego dnia wyglądaliśmy cudnie. Pamiętam jak dziś ten dzień. Świeciło piękne słońce, ale nie było zbyt upalnie bo ślub był popołudniem (specjalnie wybraliśmy taką porę). Miałam piękną suknię z trenem do tego woalkę na twarzy i buty na szpilce. Paweł miał czarny garnitur i muchę w gwiazdki, co musiało się uzupełniać z moim strojem. Do ślubu jechaliśmy niebieską syrenką. 

Wszystko odbyło się jak w filmie. Były kwiaty we włosach, obrączki niesione przez dzieci, ave maryja zagrane na trąbce, łzy wzruszenia i wreszcie wypowiedziane z miłości sakramentalne TAK. 

Chciałabym, by ta chwila niosła za sobą czar i przynosiła szczęście. Niech te wszystkie życzenia, które usłyszeliśmy po ceremonii choć w połowie się spełnią. Niech te wszystkie dobre słowa wypełnią nasze życie. 

Niech miłość towarzyszy nam przez całe życie. 

22:55, mysli.ukryte
Link Dodaj komentarz »
powrót

Chciałoby się opisać wszystko, co wydarzyło się minionego roku. Nie sposób jednak ubrać TO wszystko w słowa. 

Próbuję przypomnieć sobie najważniejsze momenty. A jednocześnie zastanawiam się, czy potrafię jeszcze pisać tak jak kiedyś. Chyba wyszłam z wprawy. Kiedyś potrafiłam siedzieć nocami i pisać, a teraz? Czekam niecierpliwie do godz. 21, kiedy moja córka będzie spokojnie spała w łóżeczku a ja będę mogła choć na chwilę zanurzyć się w blogowaniu. 

 

 

22:44, mysli.ukryte
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 stycznia 2012
olśnienie

jeeeaaahh, w końcu przypomniałam sobie login i hasło do bloga. tak ogromnie się cieszę. będę mogła znów wrócić do pisania. a mam o czym! tyle się wydarzyło od ostatniego wpisu, jej.

próbowałam założyć pamiętnik, ale nie udało mi się. jednak lepiej pisze mi się na klawiaturze, niż na papierze. współczesność zwyciężyła. /niestety/

11:53, mysli.ukryte
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 40
następne
Archiwum
Kwiecień 2009
Maj 2009
Czerwiec 2009
Lipiec 2009
Sierpień 2009
Wrzesień 2009
Październik 2009
Listopad 2009
Grudzień 2009
Styczeń 2010
Luty 2010
Marzec 2010
Kwiecień 2010
Maj 2010
Czerwiec 2010
Lipiec 2010
Wrzesień 2010
Listopad 2010
Grudzień 2010
Styczeń 2011
Luty 2011
Marzec 2011
Czerwiec 2011
Styczeń 2012
Ostatnie wpisy
  • 05.10.2011, godz. 19:30
  • WARSZAWA
  • 16.07.2011, godz. 18:00
  • powrót
  • olśnienie
  • Jedna rzecz może zmienić ...
  • Mój Cud!
  • matka
  • trochę lepiej
Zakładki:
Ulubione
Uczę się latać od nowa z ...
" Twoja b l i s k o ś ć to dla mnie skrawek nieba." ***************************** 'Kocham ten stan. Cudowne sam na sam, kawa i ja, papierosy, kawa, ja.' ************************** "Chciałabym, byś kiedyś zrozumiał, jak mocno cię kochałam. Pojął, że to nie było tak banalne jak inne znajomości. Choć chyba zdajesz sobie z tego sprawę, nawet w małym stopniu. Boję się nawet, że jako jedyny czujesz, że moje uwielbienie wcale nie ustało. Tylko zostało przytłumione grubym kocem, jak krzyk kobiety, której zakryto usta. " ********************************** "Wszystko dookoła wydawało mi się inne, mniejsze, obce, tylko puste miejsce po Nim trwało niezmienione. Pomyślałam, że mogę teraz zbliżyć się, wziąć je do rąk i przygarnąć, a jednak nie mogłam tego zrobić. Bo w jaki sposób bierze się do rąk puste miejsce po kimś? Niepojęte. " ************************************ "Co to jest miłość? To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi." ******************************* "Dotknij mnie, dotknij mej twarzy Zobacz jak zimna jest, gdy nie patrzysz Zabierz mnie prowadź mnie dalej Podaj mi rękę nim całkiem zwiędnę. On mówił do mnie zapomnij o mnie Nie patrz już na mnie i nie mów o sobie Zapomnij kim jestem, kim byłem, kim będę Zapomnij na zawsze i nie mów nic" *******************************
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Zapisz się na newsletter!
zamów newsletter
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog